Wielka wyprawa w Powiecie Poznańskim. Odkryj krainę, którą masz pod nosem
Krzysztof Arciszewski, urodzony w podpoznańskim Rogalinie, przepłynął ocean, by odkrywać Brazylię. Nazywano go „drugim Leonardem da Vinci". My proponujemy wyprawę w przeciwnym kierunku - kilkanaście minut od centrum Poznania, tam gdzie lodowiec rzeźbił jeziora, Napoleon uciekał zamachowcom, a w zamkowej gablocie leży róg jednorożca. Zabierz ciekawość, resztę znajdziesz na miejscu. Oto dziennik wyprawy przez powiat poznański - w czterech rozdziałach i sześciu miejscach, które naprawdę są warte odkrycia.
Mapa, której nie znałeś
Jest takie złudzenie, które zna każdy podróżnik: im dalej, tym ciekawiej. Rezerwujemy loty na drugi koniec Europy, a w niedzielne popołudnie przewijamy telefon, narzekając, że „u nas nic nie ma". Tymczasem wystarczy rozłożyć mapę powiatu poznańskiego, by zobaczyć terra incognita na wyciągnięcie ręki: park narodowy, w którym drzemie skandynawski głaz ważący 20 ton. Zamek, który właśnie kończy 600 lat. Puszczę z dwunastoma legendami i pałac z największym obrazem Jana Matejki. Ogród, który zwiedza się węchem i dotykiem. I dwór, w którym historia regionu pachnie świeżo upieczonym ciastem.
Kampania „Powiat Poznański. Warte Odkrycia" to zaproszenie do zmiany perspektywy. Nie trzeba jechać daleko, aby odkryć coś wyjątkowego - trzeba tylko wiedzieć, gdzie skręcić. Dlatego ta opowieść ma formę wyprawy: cztery szlaki, jak cztery kierunki kompasu. Szlak Natury poprowadzi nas przez lasy i jeziora wyrzeźbione przez lądolód. Szlak Historii - przez rezydencje rodów, które kolekcjonowały narodowe skarby. Szlak Smaków - od muzealnej machiny parowej po talerz pełen wielkopolskiego dziedzictwa. A Szlak Rodzinny pokaże, że odkrywać można wszystkimi zmysłami - dosłownie.
Patronem naszej wyprawy będzie wspomniany Krzysztof Arciszewski - inżynier, żołnierz, podróżnik i jeden z pierwszych Europejczyków, którzy z prawdziwą ciekawością opisywali kulturę rdzennych mieszkańców Brazylii. Wrócimy do niego w Rogalinie. Bo każdy odkrywca musi mieć dom, z którego wyrusza. Wszystkie trasy zbiera powiat.poznan.pl, zakładka Dla Turysty.
Każda porządna wyprawa zaczyna się od rozpoznania terenu. Nasze zaczyna się 15 kilometrów na południe od Poznania - w Jeziorach, w samym sercu Wielkopolskiego Parku Narodowego. To tu, w Muzeum Przyrodniczym WPN, warto zajrzeć, zanim wejdzie się między drzewa: plastyczna makieta scen z życia lasu, kolekcje owadów, ptaków i ryb oraz robiąca szczególne wrażenie diorama leśno-wodna z obszaru ochrony ścisłej „Grabina" działają jak briefing przed misją. Muzeum przypomina też, komu zawdzięczamy cały ten krajobraz: lądolodowi skandynawskiemu, który tysiące lat temu wyrzeźbił tutejsze wzgórza, rynny i jeziora.
Symbolem parku jest Jezioro Góreckie - a na nim Wyspa Zamkowa z malowniczymi ruinami neogotyckiego zameczku, wzniesionego w latach 1824–1825 przez Tytusa Działyńskiego. Według przekazów był to prezent ślubny dla jego siostry, Klaudyny Potockiej. Trudno o bardziej romantyczny punkt na mapie wyprawy - i o lepsze tło do zdjęć.
Prawdziwi tropiciele powinni wybrać ścieżkę edukacyjną „Na tropach lądolodu". Zamiast tablic o roślinach i zwierzętach - opowieść o ozach, kemach i głazach narzutowych, czyli spacer, który jest jednocześnie podróżą w czasie o kilkanaście tysięcy lat. Na trasie wyprawy nie może też zabraknąć Głazu Leśników: czterometrowego olbrzyma o obwodzie ponad 10 metrów i wadze przekraczającej 20 ton, który przywędrował tu ze Skandynawii wraz z lodowcem. Dziś to jedyny pomnik przyrody nieożywionej w całym parku. A gdy nogi poproszą o odpoczynek, warto spojrzeć na park z góry - z wieży widokowej w dawnym mauzoleum rodziny Bierbaumów koło Szreniawy, z tarasu przy trasie Osowa Góra – Jezioro Budzyńskie albo z wieży ornitologicznej na Trzcielińskim Bagnie, skąd obserwuje się mieszkańców jednego z najdzikszych zakątków WPN.
Drugi biegun Szlaku Natury leży na północy powiatu. Puszcza Zielonka - wizytówka przyrody tej części regionu, w blisko 80 procentach pokryta lasami - to teren, na którym kompas przydaje się naprawdę. Można ją zdobywać pieszo (choćby Trasą Czterech Jezior wokół Karpnika, Miejskiego, Zielonki i Głęboczka, ze startem przy leśnym parkingu w Rakowni), rowerem - Cysterskim Szlakiem Rowerowym przez rezerwaty i malownicze miejscowości, a nawet kajakiem: Szlak Kajakowy Puszcza Zielonka zaczyna się na jeziorze Biezdruchowo i prowadzi rzeką Główną oraz Strugą Wierzenicką. W sercu puszczy kryje się jeszcze jeden skarb - Arboretum w Zielonce, ogród dendrologiczny z setkami gatunków drzew i krzewów z całego świata, wyrastający dosłownie ze środka lasu.
A jeśli marzy ci się odkrycie, którym nie pochwali się jeszcze nikt ze znajomych, skieruj kompas na Park Krajobrazowy Promno koło Pobiedzisk. Mniej znany - i właśnie w tym tkwi jego urok. Zamiast tłumów: stare lasy, wzgórza morenowe i śródleśne jeziora, z rezerwatem Jezioro Drążynek na czele, otoczonym bagiennymi łąkami. Sarny, jelenie, ślady bobrów, a przy odrobinie szczęścia - wydra. Na szlak można wyruszyć prosto ze stacji kolejowej Promno, co czyni tę wyprawę jedną z najłatwiejszych logistycznie w całym powiecie.
Czas na wyprawę w głąb czasu. Kierunek: Kórnik - miasteczko nad jeziorem, którego największy skarb w 2026 roku obchodzi okrągły, imponujący jubileusz. Zamek w Kórniku ma udokumentowane 600 lat - najstarszy zachowany dokument potwierdzający jego istnienie pochodzi z 1426 roku. Sześć stuleci, kolejne rody i przebudowy, tytuł Pomnika Historii Polski - a mimo to zamek nie zamienił się w skansen. Otoczony fosą, z wieżami odbijającymi się w wodzie, wciąż wygląda, jakby gospodarze wyszli tylko na moment: zachowane wyposażenie i rodzinne pamiątki Działyńskich i Zamoyskich pozwalają podejrzeć codzienność dawnych mieszkańców.
W zamkowych zbiorach czeka eksponat jak z gabinetu osobliwości: słynny „róg jednorożca", spiralnie skręcony okaz, który przez stulecia uchodził za magiczny artefakt chroniący przed chorobami i przynoszący szczęście. Dziś wiemy, że to kieł narwala, arktycznego ssaka - ale odkrywca doskonale rozumie, dlaczego od XVII wieku nikt nie chciał się z nim rozstać. Zamek to także siedziba Biblioteki Kórnickiej PAN, gromadzącej od 1826 roku bezcenne rękopisy i starodruki. A dla tych, którzy wolą odkrywać aktywnie, przygotowano quest „Zamek w Kórniku" - grę, w której po komnatach oprowadza sam Tytus Działyński, a ulotkę z zagadkami odbiera się bezpłatnie w kasie.
Po wyjściu z zamku warto zgubić się w Arboretum Kórnickim - jednym z najpiękniejszych ogrodów dendrologicznych w Polsce, z kolekcją około 3,5 tysiąca gatunków i odmian drzew oraz krzewów, polaną edukacyjną, miejscami piknikowymi i placem zabaw. To dowód, że na Szlaku Historii natura wcale nie schodzi na drugi plan.
Drugi przystanek tego rozdziału to Rogalin - i tu wyprawa domyka wielką klamrę. Późnobarokowa rezydencja Raczyńskich, wzniesiona w latach 1770–1776 przez Kazimierza Raczyńskiego, zachowała do dziś historyczny układ „między dziedzińcem a ogrodem": pałac spięty ćwierćkolistymi galeriami z oficynami, przed nim dziedzińce, za nim ogród francuski z kopcem widokowym. Od 1949 roku to oddział Muzeum Narodowego w Poznaniu, a w galerii malarstwa - utworzonej przez Edwarda Raczyńskiego - wiszą Matejko, Malczewski, Wyspiański, Fałat, Boznańska, Wyczółkowski i Gierymski. Gwiazdą kolekcji jest „Dziewica Orleańska" - największy obraz w dorobku Jana Matejki, płótno o powierzchni około 47 metrów kwadratowych. Stając przed nim, człowiek czuje się mniej więcej tak, jak odkrywca u stóp wodospadu.
Stając przed nim, człowiek czuje się mniej więcej tak, jak odkrywca u stóp wodospadu.
Kilka kroków od pałacu rosną najsłynniejsi mieszkańcy Rogalina: dęby Lech, Czech i Rus. Najpotężniejszy, Rus, ma ponad 9 metrów obwodu, a wiek całej trójki liczy się w setkach lat. Według legendy posadzili je trzej bracia, którzy podczas polowania trafili do świętego gaju z gontyną - słowiańskim miejscem kultu, z którego miał narodzić się Rogalin. Ile w tym prawdy? Nie wiadomo. I może właśnie dlatego stoi się pod nimi odrobinę dłużej, niż planowano.
Żadna ekspedycja nie przetrwa bez prowiantu - a w powiecie poznańskim jedzenie samo w sobie jest celem wyprawy. Zaczynamy w Szreniawie, na terenie dawnego XIX-wiecznego majątku, gdzie działa Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego - jedna z największych tego typu placówek w Europie i jedyna w Polsce opowiadająca tak szeroko historię tego, co trafia na nasze stoły. Zabytkowe maszyny rolnicze, imponujące machiny parowe, kolekcje poświęcone pszczelarstwu, ogrodnictwu i piwowarstwu - a między nimi zagroda ze zwierzętami tradycyjnych polskich ras, ulubienica najmłodszych odkrywców. Muzeum żyje rytmem pór roku i dawnych prac gospodarskich: festyny, pokazy i plenerowe wydarzenia sprawiają, że historia rolnictwa pachnie tu sianem, chlebem i dymem z paleniska.
Skoro już wiemy, jak powstawała żywność, czas sprawdzić, jak smakuje dziedzictwo. Kilka kilometrów dalej, w otoczeniu parku pod Stęszewem, stoi pięknie odrestaurowany Dwór Skrzynki - dawna siedziba zarządcy folwarku, dziś centrum kultury i spotkań oraz siedziba Instytutu Skrzynki, powołanej przez Powiat Poznański instytucji dokumentującej i promującej dziedzictwo kulturowe i kulinarne regionu. Brzmi poważnie? Na miejscu nic z akademickiego chłodu: koncerty, wystawy, warsztaty, galeria, restauracja z daniami inspirowanymi regionalną kuchnią, a nawet pokoje noclegowe - idealna baza wypadowa na dalsze etapy wyprawy.
To właśnie stąd najlepiej wyruszyć na Szlak Kulinarny „Smaki Powiatu Poznańskiego", którego operatorem jest Instytut. Szlak skupia rekomendowane restauracje, gospodarstwa i producentów żywności - a interaktywna mapa na smakipowiatupoznanskiego.pl pozwala ułożyć z nich własną trasę. Bo kuchnia tego regionu to opowieść o spotkaniu: wykwintnej kuchni wielkopolskich dworów ze zwierzyną i rybami, mieszczańskich receptur przekazywanych z pokolenia na pokolenie, sycącej kuchni chłopskiej - i smaków przywiezionych po wojnie z różnych stron dawnej Polski. Dziś dokładają się do niej podróżnicze inspiracje i pomysły młodych kucharzy. Autentyczna, a jednocześnie otwarta - zupełnie jak dobry odkrywca.
Ostatni rozdział wyprawy udowadnia, że odkrywanie to sport rodzinny - i że nie zawsze potrzeba do niego oczu. W Owińskach w gminie Czerwonak działa Park Orientacji Przestrzennej, nazywany ogrodem zmysłów - obiekt uznawany za wyjątkowy w skali Europy. Powstał z myślą o niewidomych i słabowidzących dzieciach ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego, ale zachwyca każdego: różne faktury nawierzchni pod stopami, szum fontann, pachnące ogródki i labirynty na blisko trzech hektarach uczą, ile świata umyka nam, gdy patrzymy tylko oczami. Obok odtworzono barokowy ogród i zabytkową aleję grabową.
Park sąsiaduje z jednym z najcenniejszych zabytków regionu: pocysterskim klasztorem ufundowanym około 1250 roku przez księcia Przemysła I i jego żonę Elżbietę. W kompleksie działa dziś ośrodek dla dzieci niewidomych z dwoma miejscami, jakich nie znajdziecie niemal nigdzie indziej: Muzeum Tyflologicznym, gromadzącym dawne pomoce naukowe i urządzenia do pisma Braille'a, oraz Biblioteką Zapachów - Aromatorium z ponad sześcioma tysiącami aromatów, od perfum po zapachy przedmiotów codziennego użytku (oba miejsca zwiedza się wyłącznie po wcześniejszym umówieniu).
Stamtąd już tylko kilka minut na kładkę pieszo-rowerową nad Wartą - ponad 200 metrów konstrukcji z dwiema platformami widokowymi. Z najwyższej, zawieszonej około 25 metrów nad ziemią, rozciąga się panorama doliny Warty i okolicznych lasów; kładka jest zarazem symboliczną bramą do Puszczy Zielonki. W upalne dni finał wyprawy planuje się sam: Akwen Tropicana, kąpielisko na dawnym żwirowisku, z piaszczystą plażą, palmami z kokosami, brodzikiem dla najmłodszych, boiskiem do siatkówki plażowej, wypożyczalnią sprzętu wodnego i wyciągiem do nart wodnych oraz wakeboardingu. Ratownik czuwa, a tropikalny klimat sprawia, że łatwo zapomnieć o odległości od centrum Poznania - kilkanaście kilometrów.
Mapa wyprawy
Epilog. Ekwipunek odkrywcy
Cztery szlaki, sześć miejsc, kilkanaście kilometrów od Poznania - i ani jednej nudnej niedzieli do końca sezonu. To, co opisaliśmy, jest zaledwie pierwszą kartą dziennika: powiat poznański ma w zanadrzu więcej questów, legend, tras rowerowych i przewodników tematycznych - od „Przewodnika pogromcy duchów" po „Przewodnik biegacza". Wszystkie znajdziesz na stronie powiat.poznan.pl w zakładce Dla Turysty, a interaktywna mapa atrakcji pomoże ci ułożyć własną trasę - bo najlepsze wyprawy to te zaplanowane po swojemu.
Krzysztof Arciszewski musiał przepłynąć ocean, żeby zostać odkrywcą. Ty masz łatwiej: wystarczy bilet na podmiejski autobus, rower albo kwadrans za kierownicą. Powiat Poznański. Warte Odkrycia - sprawdź, ile świata mieści się tuż za twoim horyzontem.
- Muzeum: pon.–pt. 8:00–14:00, niedz. 11:00–18:00
- Soboty nieczynne
- Parkingi turystyczne przy szlakach
- Trasa Czterech Jezior: start w Rakowni
- Cysterski Szlak Rowerowy
- Pociąg: stacje Promno i Pobiedziska
- Zamek: latem wt.–niedz. 10:00–17:00
- Ostatnie wejście 16:15; bilety: tobilet.pl
- Parking płatny przy zamku, bezpłatny na Prowencie
- ul. Arciszewskiego 2
- Parking bezpłatny przy DW 431
- Płatny przy alei kasztanowców
- Muzeum: wt.–pt. 9:00–17:00, weekend 10:00–18:00
- Soboty bezpłatne
- Dwór Skrzynki: dworskrzynki.pl/kalendarium
- pl. Przemysława 9, parking przed wejściem
- Muzeum Tyflologiczne i Aromatorium: po umówieniu
- Akwen Tropicana: wstęp płatny
Nie trzeba jechać daleko, aby odkryć coś wyjątkowego
Najbliższy wielki horyzont masz 25 metrów nad Wartą