WYDANIE 01 · LIPIEC 2026
← POWRÓT
Dla mnie błękit jest symbolem nadziei, pokoju i przestrzeni, w której można na chwilę zatrzymać się i usłyszeć własne myśli.
Fot.Mateusz Reska
ROXIE
Kevin zna mnie jako artystkę, ale zna też mnie jako człowieka. Wie, jakie mam marzenia, czego się boję i ile pracy wkładam w każdy projekt.
Fot.Mateusz Reska
ROXIE
Pisząc piosenki z 'Błękitu', myślałem o tym, jak często człowiek szuka odpowiedzi w bardzo odległych miejscach, podczas gdy najważniejsze rzeczy są bliżej, niż mu się wydaje. Błękit stał się symbolem czegoś stałego i pewnego - punktu odniesienia, który pozostaje niezależnie od okoliczności. To utwór o zaufaniu, nadziei i odnajdywaniu sensu nawet wtedy, gdy nie wszystko jest jasne. Chcieliśmy zostawić słuchaczowi przestrzeń do własnej interpretacji, ale jednocześnie przekazać myśl, że zawsze istnieje światło, do którego można wrócić.
W wielu piosenkach z “Błękitu” posługiwaliśmy się metaforami. Bardzo zależało nam na tym, żeby nie opowiadać tych historii wprost. Metafory pozwalają słuchaczowi odnaleźć w piosence własne doświadczenia. Dla mnie błękit jest symbolem nadziei, pokoju i przestrzeni, w której można na chwilę zatrzymać się i usłyszeć własne myśli. To przypomnienie, że nawet po najtrudniejszej burzy nad nami wciąż jest niebo.
Dla mnie wiara jest fundamentem, ponieważ daje odpowiedź na pytanie, po co właściwie robimy to wszystko. W branży muzycznej bardzo łatwo zgubić się w ambicjach i ciągłym porównywaniu się do innych. Wiara pomaga wrócić do tego, co najważniejsze - relacji, odpowiedzialności, wdzięczności i służby drugiemu człowiekowi. To coś, co staramy się przenosić również do naszej twórczości.
Wiara daje mi perspektywę, której często brakuje w świecie pełnym pośpiechu i ocen. Przypomina mi, że wartość człowieka nie zależy od liczby wyświetleń, nagród czy sukcesów. Dzięki niej łatwiej przechodzić przez trudniejsze momenty i zachować wdzięczność za dobre. W naszym związku jest czymś, co pomaga nam budować wspólny system wartości i patrzeć w tym samym kierunku.
Wsparcie często kojarzy się z wielkimi deklaracjami, a moim zdaniem najważniejsze są drobiazgi. Umiejętność słuchania, obecność w trudnym momencie, szczera rozmowa po nieudanym dniu. W pracy staramy się być wobec siebie uczciwi, nawet jeśli oznacza to krytyczne uwagi. Poza pracą jesteśmy po prostu dla siebie. To daje ogromny spokój i poczucie, że niezależnie od tego, co wydarzy się zawodowo, mamy bezpieczną przestrzeń, do której zawsze możemy wrócić.
Najpiękniejsze jest to, że możemy wspierać się na wielu poziomach. Kevin zna mnie jako artystkę, ale zna też mnie jako człowieka. Wie, jakie mam marzenia, czego się boję i ile pracy wkładam w każdy projekt. Dzięki temu jego wsparcie jest bardzo konkretne. Czasami to wspólna rozmowa o muzyce, a czasami po prostu przypomnienie, że nie wszystko trzeba udźwignąć samemu. Myślę, że właśnie takie codzienne gesty budują prawdziwe partnerstwo.
W studiu często rozmawiamy o tym, że łatwo jest stworzyć coś, co spodoba się wszystkim, ale dużo trudniej stworzyć coś, co naprawdę ma charakter. Bezkompromisowość oznacza czasem zgodę na ryzyko. Na to, że nie każdy zrozumie twoją wizję od razu. Ale właśnie dzięki temu można tworzyć rzeczy wyjątkowe. Podobnie jest w życiu. Nie da się zadowolić wszystkich. Trzeba wiedzieć, jakie są twoje granice i wartości, a potem konsekwentnie się ich trzymać.
Dorastając w branży muzycznej, bardzo szybko zrozumiałam, że wiele osób będzie miało pomysł na to, kim powinnam być. Dlatego nauczyłam się słuchać rad, ale jednocześnie ufać swojej intuicji. Bezkompromisowość nie oznacza dla mnie buntu dla samego buntu. Chodzi o wierność sobie. Jeśli jakaś piosenka, projekt czy decyzja nie są zgodne z moimi wartościami, po prostu nie potrafię się pod tym podpisać. To samo dotyczy życia prywatnego. Staram się podejmować decyzje zgodnie z własnym sumieniem, a nie oczekiwaniami innych.
Pisanie tekstów nauczyło mnie jednej rzeczy - najciekawsze historie zaczynają się tam, gdzie kończy się pozowanie. Kiedy próbujesz być idealny, tworzysz coś poprawnego. Kiedy pozwalasz sobie na szczerość, tworzysz coś prawdziwego. To dotyczy zarówno muzyki, jak i życia. W relacji szczerość jest dla mnie wyrazem szacunku. Ważne jest, żeby mówić otwarcie o swoich emocjach, potrzebach czy obawach. Dzięki temu możemy się rozwijać razem.
Od zawsze uważałam, że muzyka ma sens tylko wtedy, kiedy niesie prawdziwe emocje. Ludzie bardzo szybko wyczuwają fałsz. Dlatego nawet jeśli opowiadamy historię poprzez metafory czy obrazy, źródłem tych historii są prawdziwe przeżycia. Tak samo jest w relacji. Nie wierzę w budowanie związku na niedopowiedzeniach. Szczerość nie zawsze jest wygodna, czasami wymaga trudnych rozmów, ale daje poczucie bezpieczeństwa i zaufania. Dzięki niej nie musimy niczego udawać ani przed sobą, ani przed słuchaczami.
Myślę, że każda para ma swoje początki zapisane w wiadomościach, zdjęciach czy wspomnieniach. My mamy je również zapisane w muzyce. Kiedy słucham tych utworów, słyszę ludzi, którzy dopiero się poznają i próbują zrozumieć, co się między nimi dzieje. Jest w tym dużo zachwytu i wiary, że wszystko jest możliwe. Pewnie niektóre wersy dziś napisalibyśmy inaczej, ale nie zmieniłbym ich. Są dokumentem tamtego czasu. Najtrudniejsze było nauczyć się funkcjonować pod presją opinii publicznej. Zrozumieliśmy jednak, że jeśli chcemy budować coś prawdziwego, nie możemy żyć oczekiwaniami innych ludzi.
Kiedy wracam do piosenek, które powstawały przy płycie '13+5', słyszę przede wszystkim ogrom emocji. To był moment, kiedy wszystko było nowe - zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Nie analizowaliśmy każdego słowa pod kątem tego, jak zostanie odebrane. Pisaliśmy o tym, co naprawdę przeżywaliśmy. Po ogłoszeniu naszego związku pojawił się medialny szum, komentarze, opinie ludzi, którzy oceniali naszą relację, nie znając jej od środka. To nie zawsze było łatwe, ale nauczyło nas skupiać się na tym, co naprawdę ważne.
TEMAT NUMERU ✶ Roxie Węgiel i Kevin Mglej. Wszyscy mówili, że to się nie uda ✶
TEMAT NUMERU ✶ Roxie Węgiel i Kevin Mglej. Wszyscy mówili, że to się nie uda ✶
TEMAT NUMERU ✶ Roxie Węgiel i Kevin Mglej. Wszyscy mówili, że to się nie uda ✶
TEMAT NUMERU ✶ Roxie Węgiel i Kevin Mglej. Wszyscy mówili, że to się nie uda ✶
Fot.Mateusz Reska
Po ogłoszeniu naszego związku pojawił się medialny szum, komentarze, opinie ludzi, którzy oceniali naszą relację, nie znając jej od środka.
Fot.Mateusz Reska
ROXIE
TEMAT NUMERU
Kiedy ogłosili swój związek, wszyscy mówili, że im się nie uda. Paradoksalnie to właśnie te przykre doświadczenia umocniły łączące ich uczucie. Dziś Roxie i Kevin, dwa lata po ślubie, po raz pierwszy tak szczerze opowiedzieli, jak udaje im się godzić życie prywatne z życiem zawodowym.
Roxie i Kevin
01.07.2026
★ CZYTAJ DALEJ
REDAKCJA
WYDANIE 01 · LIPIEC 2026
© 2026 ESKA STORY
ESKA STORY · CYFROWY MAGAZYN ESKA.pl
Karol Gruszka, Karina Mozolewska, Piotr Dąbrowski, Paweł Wypych, Rafał Misiun, Andrzej Descours, Piotr Rzepka, Paweł Karpiński, Jacek Ponder, Dominika Łapińska, Krzysztof Dąbrowski, Tomasz Pietrzyk, Mateusz Reska, Alicja Nochowicz, Mateusz Mońko, Maksymilian Kluziewicz, Adrian Rybak, Anna Adamkiewicz, Karolina Piątkowska, Natalia Nowecka
WYDANIE 01 · LIPIEC 2026
← POWRÓT
Dla mnie błękit jest symbolem nadziei, pokoju i przestrzeni, w której można na chwilę zatrzymać się i usłyszeć własne myśli.
Fot.Mateusz Reska
ROXIE
Pisząc piosenki z 'Błękitu', myślałem o tym, jak często człowiek szuka odpowiedzi w bardzo odległych miejscach, podczas gdy najważniejsze rzeczy są bliżej, niż mu się wydaje. Błękit stał się symbolem czegoś stałego i pewnego - punktu odniesienia, który pozostaje niezależnie od okoliczności. To utwór o zaufaniu, nadziei i odnajdywaniu sensu nawet wtedy, gdy nie wszystko jest jasne. Chcieliśmy zostawić słuchaczowi przestrzeń do własnej interpretacji, ale jednocześnie przekazać myśl, że zawsze istnieje światło, do którego można wrócić.
W wielu piosenkach z “Błękitu” posługiwaliśmy się metaforami. Bardzo zależało nam na tym, żeby nie opowiadać tych historii wprost. Metafory pozwalają słuchaczowi odnaleźć w piosence własne doświadczenia. Dla mnie błękit jest symbolem nadziei, pokoju i przestrzeni, w której można na chwilę zatrzymać się i usłyszeć własne myśli. To przypomnienie, że nawet po najtrudniejszej burzy nad nami wciąż jest niebo.
Dla mnie wiara jest fundamentem, ponieważ daje odpowiedź na pytanie, po co właściwie robimy to wszystko. W branży muzycznej bardzo łatwo zgubić się w ambicjach i ciągłym porównywaniu się do innych. Wiara pomaga wrócić do tego, co najważniejsze - relacji, odpowiedzialności, wdzięczności i służby drugiemu człowiekowi. To coś, co staramy się przenosić również do naszej twórczości.
Wiara daje mi perspektywę, której często brakuje w świecie pełnym pośpiechu i ocen. Przypomina mi, że wartość człowieka nie zależy od liczby wyświetleń, nagród czy sukcesów. Dzięki niej łatwiej przechodzić przez trudniejsze momenty i zachować wdzięczność za dobre. W naszym związku jest czymś, co pomaga nam budować wspólny system wartości i patrzeć w tym samym kierunku.
Kevin zna mnie jako artystkę, ale zna też mnie jako człowieka. Wie, jakie mam marzenia, czego się boję i ile pracy wkładam w każdy projekt.
Fot.Mateusz Reska
ROXIE
Wsparcie często kojarzy się z wielkimi deklaracjami, a moim zdaniem najważniejsze są drobiazgi. Umiejętność słuchania, obecność w trudnym momencie, szczera rozmowa po nieudanym dniu. W pracy staramy się być wobec siebie uczciwi, nawet jeśli oznacza to krytyczne uwagi. Poza pracą jesteśmy po prostu dla siebie. To daje ogromny spokój i poczucie, że niezależnie od tego, co wydarzy się zawodowo, mamy bezpieczną przestrzeń, do której zawsze możemy wrócić.
Najpiękniejsze jest to, że możemy wspierać się na wielu poziomach. Kevin zna mnie jako artystkę, ale zna też mnie jako człowieka. Wie, jakie mam marzenia, czego się boję i ile pracy wkładam w każdy projekt. Dzięki temu jego wsparcie jest bardzo konkretne. Czasami to wspólna rozmowa o muzyce, a czasami po prostu przypomnienie, że nie wszystko trzeba udźwignąć samemu. Myślę, że właśnie takie codzienne gesty budują prawdziwe partnerstwo.
W studiu często rozmawiamy o tym, że łatwo jest stworzyć coś, co spodoba się wszystkim, ale dużo trudniej stworzyć coś, co naprawdę ma charakter. Bezkompromisowość oznacza czasem zgodę na ryzyko. Na to, że nie każdy zrozumie twoją wizję od razu. Ale właśnie dzięki temu można tworzyć rzeczy wyjątkowe. Podobnie jest w życiu. Nie da się zadowolić wszystkich. Trzeba wiedzieć, jakie są twoje granice i wartości, a potem konsekwentnie się ich trzymać.
Dorastając w branży muzycznej, bardzo szybko zrozumiałam, że wiele osób będzie miało pomysł na to, kim powinnam być. Dlatego nauczyłam się słuchać rad, ale jednocześnie ufać swojej intuicji. Bezkompromisowość nie oznacza dla mnie buntu dla samego buntu. Chodzi o wierność sobie. Jeśli jakaś piosenka, projekt czy decyzja nie są zgodne z moimi wartościami, po prostu nie potrafię się pod tym podpisać. To samo dotyczy życia prywatnego. Staram się podejmować decyzje zgodnie z własnym sumieniem, a nie oczekiwaniami innych.
Fot.Mateusz Reska
Pisanie tekstów nauczyło mnie jednej rzeczy - najciekawsze historie zaczynają się tam, gdzie kończy się pozowanie. Kiedy próbujesz być idealny, tworzysz coś poprawnego. Kiedy pozwalasz sobie na szczerość, tworzysz coś prawdziwego. To dotyczy zarówno muzyki, jak i życia. W relacji szczerość jest dla mnie wyrazem szacunku. Ważne jest, żeby mówić otwarcie o swoich emocjach, potrzebach czy obawach. Dzięki temu możemy się rozwijać razem.
Od zawsze uważałam, że muzyka ma sens tylko wtedy, kiedy niesie prawdziwe emocje. Ludzie bardzo szybko wyczuwają fałsz. Dlatego nawet jeśli opowiadamy historię poprzez metafory czy obrazy, źródłem tych historii są prawdziwe przeżycia. Tak samo jest w relacji. Nie wierzę w budowanie związku na niedopowiedzeniach. Szczerość nie zawsze jest wygodna, czasami wymaga trudnych rozmów, ale daje poczucie bezpieczeństwa i zaufania. Dzięki niej nie musimy niczego udawać ani przed sobą, ani przed słuchaczami.
Myślę, że każda para ma swoje początki zapisane w wiadomościach, zdjęciach czy wspomnieniach. My mamy je również zapisane w muzyce. Kiedy słucham tych utworów, słyszę ludzi, którzy dopiero się poznają i próbują zrozumieć, co się między nimi dzieje. Jest w tym dużo zachwytu i wiary, że wszystko jest możliwe. Pewnie niektóre wersy dziś napisalibyśmy inaczej, ale nie zmieniłbym ich. Są dokumentem tamtego czasu. Najtrudniejsze było nauczyć się funkcjonować pod presją opinii publicznej. Zrozumieliśmy jednak, że jeśli chcemy budować coś prawdziwego, nie możemy żyć oczekiwaniami innych ludzi.
Kiedy wracam do piosenek, które powstawały przy płycie '13+5', słyszę przede wszystkim ogrom emocji. To był moment, kiedy wszystko było nowe - zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Nie analizowaliśmy każdego słowa pod kątem tego, jak zostanie odebrane. Pisaliśmy o tym, co naprawdę przeżywaliśmy. Po ogłoszeniu naszego związku pojawił się medialny szum, komentarze, opinie ludzi, którzy oceniali naszą relację, nie znając jej od środka. To nie zawsze było łatwe, ale nauczyło nas skupiać się na tym, co naprawdę ważne.
Po ogłoszeniu naszego związku pojawił się medialny szum, komentarze, opinie ludzi, którzy oceniali naszą relację, nie znając jej od środka.
Fot.Mateusz Reska
ROXIE
TEMAT NUMERU ✶ Roxie Węgiel i Kevin Mglej. Wszyscy mówili, że to się nie uda ✶
TEMAT NUMERU
Kiedy ogłosili swój związek, wszyscy mówili, że im się nie uda. Paradoksalnie to właśnie te przykre doświadczenia umocniły łączące ich uczucie. Dziś Roxie i Kevin, dwa lata po ślubie, po raz pierwszy tak szczerze opowiedzieli, jak udaje im się godzić życie prywatne z życiem zawodowym.
Roxie i Kevin
01.07.2026
★ CZYTAJ DALEJ
© 2026 ESKA STORY
ESKA STORY · CYFROWY MAGAZYN ESKA.pl
REDAKCJA
WYDANIE 01 · LIPIEC 2026
Karol Gruszka, Karina Mozolewska, Piotr Dąbrowski, Paweł Wypych, Rafał Misiun, Andrzej Descours, Piotr Rzepka, Paweł Karpiński, Jacek Ponder, Dominika Łapińska, Krzysztof Dąbrowski, Tomasz Pietrzyk, Mateusz Reska, Alicja Nochowicz, Mateusz Mońko, Maksymilian Kluziewicz, Adrian Rybak, Anna Adamkiewicz, Karolina Piątkowska, Natalia Nowecka